|
|
"las rzeczy, torba śmiechu, czyli groch z kapustą a każdy pies z innej wsi" - owoc mego
szperactwa archiwalnego i gromadzenia ciekawostek oraz
śmiesznostek różnych.
Inspiracją do stworzenia niniejszej kolekcji był dla mnie staropolski obyczaj - gromadzone przez naszą szlachtę "sylwy".
Teksty tu prezentowane liczą sobie na ogół
kilka lat, względnie wieków, przeważnie z tego właśnie ich atrakcyjność
wynika. I choć starodawny język naszych przodków może niekiedy utrudniać zrozumienie treści, liczę, że wielu znajdzie tu coś dla siebie.
Kopiując
starałem się o jak najwierniejsze zachowanie pisowni, nie poprawiałem ortografii, zmieniałem jednak niekiedy
bądź dodawałem interpunkcję, wedle własnego wyłącznie widzimisię, gdy uznałem, że jest to istotne.
Właściwie wszystkie teksty zaczerpnąłem z rękopisów z zasobu Archiwum Państwowego w Krakowie, a konkretniej z takich zespołów archiwalnych, jak Zbiór Zygmunta Glogera, Archiwum Sanguszków, Archiwum Potockich, Archiwum Goetza-Okocimskiego i Teki Antoniego Schneidra, przechowywanych w Oddziale I na Wawelu.
Prawa autorskie tu nie obowiązują, grzeczność jednakowoż i owszem, której jednym z przejawów jest linkowanie (korzystaj wedle woli, lecz podaj źródło).
Kraków, 13 marca 2005 r., kocibrzuch[małpa]op.pl
*
PS. Widoczna na zdjęciu dostojna i elegancka kotka to Cesia. Przez kilkanaście lat była mieszkanką wawelskiego wzgórza. Każdego dnia niestrudzenie wizytowała tamtejsze archiwum, nie tylko śpiąc pod lampką, ale i strzegąc pergaminy przed myszkami. Jej obecność wpływała w niezwykle magiczny sposób na samopoczucie personelu oraz wizytujących czytelnię gości, tym samym zwiększając efektywność ich żmudnej przecież pracy. Dnia 15 sierpnia 2006 r. Cesia przeniosła się do Krainy Wiecznych Łowów.
|